|
O tym, jak długo Wiesław Jaguś będzie występował na żużlowym torze w grodzie Kopernika mówi się od dawna. Doświadczony, 35-letni zawodnik Aniołów podjął w ostatnim czasie jednak decyzję co do swojej przyszłości. Rozpoczynający się sezon 2010 będzie ostatnim w karierze utytułowanego zawodnika z Torunia!
Spory wpływ na tę decyzję miały nieudane starty Wiesława w przedsezonowych sparingach i turniejach indywidualnych.
- Nadszedł chyba właściwy moment na zakończenie mojej kariery. - mówi "Jagoda". - Młodzi zawodnicy rozwijają się w błyskawicznym tempie, a ja już w zeszłym roku miałem niekiedy problemy by z nimi walczyć. Nieudany start w Bydgoszczy oraz w Toruniu przeciwko Unii Leszno tylko to potwierdza. Czuję, że powoli jestem za stary na tą zabawę.
Torunianin uważa, że do speedway'a na światowym poziomie dołączyło w ostatnim czasie wiele młodych nazwisk, a Ci, którzy przez lata królowali na torze, wkrótce pójdą w jego ślady.
- Młodzi mając warunki do treningu jakie obecnie panują, przy odrobinie szczęścia, a także talencie, szybko wskakują do światowej czołówki. Popatrzmy na Sajtutdinova, który w pierwszym roku startów w Grand Prix zdobył brązowy medal. Ward, Woffinden, o tych ludziach prawie nic nie mówiło się rok temu. Teraz pierwszy jest mistrzem świata juniorów, a drugi załapał się do GP. Oni będą rozdawać karty w speedway'u. Stara gwardia powoli się już wycofuje. Tony Rickardsson zakończył karierę parę lat temu, po tym sezonie odejdzie także Leigh Adams. Niedługo żegnać się też będzie Crump, Gollob i inni. Jak już powiedziałem, czas na młodych. Może ten speedway się trochę "odświeży".
- Nie należy zapominać także o Polakach. Mamy przecież tytuł Drużynowych Mistrzów Świata. Myślę, że Jarek Hampel, Adrian Miedziński czy Janusz Kołodziej będą wkrótce nie tylko mocnymi zawodnikami w lidze, ale także czołowymi jeźdźcami Mistrzostw Świata.
Wiesławowi ciężko było podjąć taką decyzję. 18-letnia kariera i wiele sportowych sukcesów jednak w pełni go satysfakcjonują.
- Wiadomo, szkoda będzie tego całego smaku żużla. Myślałem o tym już bardzo długo, a w ostatnim czasie upewniłem się tylko w swojej decyzji. Czas odpocząć od ciągłych podróży po Europie. W końcu będzie czas, by spędzić więcej chwil wspólnie z rodziną, a także zając się innymi rzeczami, na które zawsze brakowało czasu.
Czy Wiesław po zakończeniu kariery myśli o pracy trenerskiej?
- Tak jak już powiedziałem, chcę trochę odpocząć od żużla. Z pewnością będę chodził na mecze Unibaxu, jednak póki co nie planuję przyszłości ze speedway'em. Kto wie, może za parę lat zatęsknię za tym i zwiąże się z jakimś klubem jako trener.
- Na koniec chciałbym podziękować wszystkim kibicom za te wiele lat, jakie spędziliście ze mną na torze. Liczę na Wasze wsparcie w sezonie 2010!
Ze sportowym pozdrowieniem,
Wiesław Jaguś
|